Kto Udziela Pożyczek Prywatnych?

Gdybym spytał się o to każdego z Was, odpowiedź zapewne by brzmiała „parabanki”, „firmy” czy „jakieś osoby”. Po pytaniu „a dokładnie to jakie?” często słyszę „te z ulotek”. No tak. Wspaniałe firmy z pięknych kolorowych ulotek, oferujące wakacje na Bahamach za jeden podpis. Swoją drogą trzeba być prawdziwą nogą w dziedzinie ekonomi, żeby nie wiedzieć, iż Bahamy wyszły by nas dużo drożej niż kwota, jaką pożyczamy (chwilówki zazwyczaj są udzielane do maksymalnie 3 tysięcy złotych). Kto jednak tak naprawdę stoi za eleganckimi folderami i pięknym uśmiechem? Nigdy nie możemy być pewni.

klient-cieszy-sie-z-pozyczkiBiorąc pożyczkę od osoby prywatnej, zazwyczaj zostajemy ugoszczeni wręcz po królewsku. Osoba z którą rozmawiamy, jest bardzo miła i potakuje głową na każde nasze słowo. Bardzo często słyszymy to, co chcemy. Przykładowo, Pan Kowalski zwierza się pożyczkodawcy:

„Zawsze z żoną chcieliśmy dobudować drugie piętro do domu. No i zabraliśmy się za to miesiąc temu, ale okazało się, że brakuje nam środków. Bank odmówił nam pożyczki, ponieważ mamy jeszcze jedną zaległą ratę za kredyt. Zima się zbliża a jeszcze sporo roboty przed nami. Potrzebujemy tych pieniędzy”

Odpowiedź w 99,9% jest natychmiastowa oraz taka, na jaką właśnie czekamy:

„Oczywiście rozumiem państwa sytuację. Sam kiedyś budowałem dom. W zasadzie nawet byłem w podobnej sytuacji. Kiedyś w końcu trzeba zrealizować swoje pragnienia! Jestem całym sercem za państwem i oczywiście udzielę Wam kredytu. Wystarczy tu podpisać”.

Zwróćmy uwagę na sposób wypowiedzi takiej osoby. Postawa jest całkowicie inna niż ta, z którą możemy spotkać się w banku. W powyższej sytuacji w relację klient – sprzedawca wkrada się spoufalanie i wręcz przyjacielskie nastawienie. Dzięki temu pożyczkobiorca jest przez nas odbierany jako osoba sympatyczna a przez co bardziej godna zaufania. Nic bardziej mylnego.

prywatny-iinwestor

Prywatni pożyczkodawcy bardzo często wykorzystują naszą sytuację starając się złapać nas na haczyk, jakim są kolorowe ulotki, darmowe gadżety czy po prostu przyjacielska rozmowa. W konsekwencji możemy spłacać horrendalne odsetki, stracić mieszkanie bądź też kwotę wstępną wpłacaną na konto pożyczkobiorcy, który po otrzymaniu pieniędzy znika bez śladu.

Kim więc są osoby udzielające takich pożyczek?

Przede wszystkim są oni profesjonalistami specjalizującymi się w „łowieniu klientów”. Konkurencja jest olbrzymia. Wpisując w internecie hasło „pożyczki prywatne„, otrzymamy ponad 1 000 000 (milion) wyników! Przy takim ogromie pożyczkodawców firmy muszą wręcz walczyć o klientów. Szczególnie że coraz większa ilość ludzi zaczyna sobie uświadamiać, jak poważne konsekwencje niesie ze sobą pochopne branie kredytów. Oczywiście, nie możemy wrzucać wszystkich do jednego worka. Wśród pożyczkodawców prywatnych jest dużo oszustów ale równie dużo uczciwych sprzedawców. To często my jesteśmy tymi „nieuczciwymi” nie dostosowując się do warunków umowy, którą przecież sami podpisaliśmy!

Na co więc uważać?

Przede wszystkim uważajmy na osoby, które za wszelką cenę chcą nam dogodzić. Skoro zgadzają się na wszystkie warunki, jakie im stawiacie to, co z nich za sprzedawcy? Prawdopodobnie są to zwykli oszuści chcący wyłudzić pierwszą wpłatę pozwalającą nam na odebranie pożyczki. Również należy wystrzegać się brania pożyczek przez internet. To właśnie w sieci lokuje się najwięcej oszustów, ponieważ ciężej jest ich złapać. Uważajmy na osoby, które za bardzo się z nami spoufalają kierując rozmowę na inny tor a umowę wraz z długopisem podsuwając pod naszą rękę, kiedy my jeszcze marzymy o Bahamach.

Prywatnych pożyczkodawców z którymi mamy do czynienia możemy łatwo sprawdzić za pomocą internetu. Wystarczy wyszukać daną osobę w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, do której dostęp jest darmowy. Jeśli dany pożyczkodawca tam nie widnieje, powinna nam się w głowie zapalić czerwona lampka!

Pamiętajmy więc, by wybierać pożyczkodawców nie na podstawie naszych uczuć czy intuicji, a raczej twardych sprawdzonych faktów i wiarygodnych opinii. Przede wszystkim, wszystkie decyzje dotyczące kredytu podejmujmy z głową!