Jak Wyjść Z Pętli Kredytowej – Kilka Sposobów

Dla wielu polaków kredyt jest czymś powszechnym, Według danych statystycznych z 2018 roku ponad 15 milionów naszych obywateli ma zaciągnięte zobowiązania finansowe. Około 9% z nich (czyli 1 350 000) ma problemy ze spłatą swojego zadłużenia. To jednak nie znaczy, że można ich od razu skreślić.

Choć tak zwana pętla kredytowa polegająca na pożyczaniu, by oddać pożyczone to nie najlepsze położenie finansowe to jednak istnieją proste sposoby na wydostanie się z ciągnącego nas na dno wiru. Nim do nich przejdziemy warto zaznaczyć, że nie obejdzie się bez naszych wyrzeczeń i mocnych postanowień. Każdy, kto myśli inaczej, cóż, prawdopodobnie zostanie zaciśnięty w ową pętlę, kończąc jako bankrut.

zaciskanie pasa czyli ograniczanie domowego budżetuPierwszym sposobem, który wydawałby się wręcz niesamowicie prosty i oczywisty jest „zaciśnięcie pasa”. Mam tu na myśli zmniejszenie miesięcznych kwot, jakie przeznaczamy na wszystko inne niż spłata zadłużenia. Jeśli decydujemy się na taki krok (a bardzo często powinniśmy) musimy działać z rozwagą. Warto jest policzyć, ile obecnie wydajemy na poszczególne aspekty życia codziennego. I tak na przykład, rozpisujemy:

Marzec 2018 rok

    • Dochód brutto: 1300 zł (wypłata) + 2500zł (wypłata współmałżonka) = 3800zł
    • Żywność: Zakupy (hipermarket) 250zł / zakupy warzywniak 40 zł / zakupy market 320zł
    • Ubrania: Nowe spodnie dla dziecka 150 zł / komplet ciuchów wiosennych 500zł
    • Chemia gospodarcza: 130zł
    • Paliwo: 300zł
    • Rachunki (prąd, woda, gaz itp.): 1300zł
    • Inne wydatki: wycieczka dziecka 150zł / nowa torebka/drogi krawat 200zł / wyjście do kina 80 zł / restauracja 100zł
  • Rata za kredyt: 1500zł

oszczędzamy kupujac tańsze produktySuma kosztów razem z kredytem: 5020 zł

*Rozpiska została podana dla przykładu. Dla każdego mogą dojść indywidualne kategorie kosztów.

Jak widzimy w powyższym przykładzie, suma kosztów przekracza znacząco nasz dochód (3800zł – 5020zł = -1220zł). Musimy więc z czegoś zrezygnować. Jeśli chcemy wyjść ze spirali zadłużeń z pewnością nie możemy odpuścić sobie spłaty kredytu. Zmniejszamy więc sumę wydawaną na jedzenie (100zł), Ciuchy wiosenne kupujemy w dyskoncie oszczędzając 300zł, ograniczamy zużycie prądu i wody (kolejne 300zł) oraz odpuszczamy sobie wyjście do kina, restauracji wraz z kupnem nowej torebki (razem 380zł). Tym sposobem, organizując sobie podział kosztów, brakuje nam już tylko 200zł do bycia wypłacalnym. Co w takim razie zrobić?

ograniczamy budżet domowyOdpowiedź jest prosta. Porozmawiać z bankiem. Pamiętajmy, że pożyczkodawcą zależy na naszych pieniądzach bardziej niż na uganianiu się po sądach. Jeśli więc mamy odłożoną kwotę, lecz jest ona niewystarczająca nie ma co się obawiać. Konsultant w banku z pewnością zaproponuje nam jakieś rozwiązanie dogodne dla obu stron.

Co jednak zrobić, gdy po przeorganizowaniu naszych wydatków nadal brakuje nam dużej sumy do spłaty kredytu bądź, gdy bank/parabank odmawia współpracy?

Zostaje nam jeszcze opcja sprzedaży posiadanych dóbr materialnych. Brzmi groźnie, jednak wcale takie nie musi być. Jeśli po podliczeniu sumy przychodów oraz sumy kosztów brakuje nam konkretnej kwoty do spłaty długu zróbmy przegląd tego, co moglibyśmy wystawić na aukcję. Ważne jest, by podjąć takie kroki z wyprzedzeniem. Da nam to czas na wynegocjowanie sprawiedliwej ceny i znalezienie uczciwego kupca.

Podsumowując:

– Zrób listę wydatków, nanosząc na nią kwoty z rachunków i powieś ją w widocznym miejscu,

– Oblicz maksymalne progi pieniężne dla konkretnych kosztów życia codziennego (np. żywność),

– Zrób przegląd swoich dóbr materialnych i sprawdź, które z nich mogłyby ewentualnie zostać spieniężone,

– Przedstaw swoją sytuację bankowi i skonsultuj najlepsze wyjście z pętli kredytowej.

Przede wszystkim pamiętajmy o odpowiednim podejściu do sprawy. Nigdy nie należy się poddawać, bo każdy kredyt jest do spłacenia!