Jak Odróżnić Bank od Parabanku

Przedrostek „para” większości osób narzuca skojarzenia z czymś nie w pełni sprawnym. Czy jednak faktycznie korzystając z usług parabanku mamy do czynienia z ”upośledzoną” wersją instytucji bankowej?

Żeby odpowiedzieć na pytanie jak odróżnić bank od parabanku, musielibyśmy wpierw zerknąć do definicji parabanku. Już w tym momencie pojawia się problem (a po drodze wyskoczy ich jeszcze dość sporo). Otóż w polskim prawie nie znajdziemy odpowiedzi na nasze pytanie. Parabanku brak także w Polskiej Klasyfikacji Działalności. To samo tyczy się sprawozdawczości Narodowego Banku Polskiego. Ciężko więc za pomocą dokumentów sklasyfikować instytucje, jaką jest parabank. Z całą pewnością możemy jednak określić, czym taki parabank nie jest. A nie jest on bankiem. Jaka więc jest różnica pomiędzy tymi dwoma?

Przede wszystkim regulacje prawne, którym podlegają banki. Dla parabanków są one określone oddzielnie. Kolejną kwestią jest nadzór finansowy i Bankowy Fundusz Gwarancyjny (jak zapewne zauważyliście nie „Parabankowy Fundusz”, lecz „Bankowy”). Oczywiście dwie poprzednie kwestie nie dotyczą parabanków. Tak samo, jak i system gwarantowania depozytów.

Instytucje, o których mowa zostały kiedyś określone jako podmioty niedziałające w oparciu o reguły prawa bankowego, ale oferujące usługi podobne do bankowych, funkcjonujące poza nadzorem KNF (Komisji Nadzoru Finansowego). Ta definicja jest chyba najbardziej zwięzłą, a zarazem trafną.

Skoro już ustaliliśmy wstępnie, czym jest parabank należy zadać kolejne ważne pytanie.

Czym taka instytucja się zajmuję?

co to jest parabankOczywiście wpierw należy nadmienić, że są to w pełni legalnie działające firmy (na mocy ustawy o swobodzie działalności gospodarczej) udzielające dóbr ze środków własnych. Instytucje te zajmują się głównie udzielaniem tak zwanych chwilówek, czyli krótkoterminowych pożyczek na niewielką kwotę. Zazwyczaj firmy te nie mają nawet w ofercie kredytów na kwoty większe niż 3000 złotych. Co ciekawe to wcale nie odsetki są głównym źródłem dochodów dla pożyczkodawców.

Parabanki zarabiają głównie na opłatach wstępnych, przedwstępnych, przygotowawczych (które nawet nie gwarantują udzielenia pożyczki), marżach, karach umownych i tak dalej. Dużo można by tego wymieniać. Tu nasuwa się konkluzja. Nie dajmy się zwieść niski oprocentowaniem, bo może się ono okazać najniższym kosztem, jaki przyjdzie nam uregulować.

Wydawałoby się, że oprócz pożyczek parabanki działają też w branży reklamowej, ponieważ natłok ofert zalewa nas z każdej strony. Oczywiście jest to fałsz, a środki na promocję zostają zbierane głównie z naszych kieszeni. Dlatego tak ważne jest, by uważać na wszystko, co się podpisuje!